Wydarzenia
W sobotę 31.01 dziesięć rodzin z naszej parafii ponownie zawitało do cudownej, przyjaznej Betanii. Dla niektórych z nas był to pierwszy pobyt w tym miejscu i w tym gronie ludzi.
Zastaliśmy Betanię otuloną śnieżnym płaszczem ku radości wszystkich a zwłaszcza ku uciesze naszych pociech, które niemal przez cały rok czekały na te dni. Tym razem sanki i wszelkiego rodzaju sprzęt do śnieżnych zabaw przydały się i były mocno eksploatowane (przynajmniej w ciągu czterech pierwszych dni). Dużą atrakcją dla naszych dzieciaków był zorganizowany przez księdza Michała kulig uwieńczony pieczeniem kiełbasek nad ogniskiem. W połowie tygodnia, bynajmniej nie za sprawą dużej ilości bałwanów, które po sobie zostawiliśmy, śnieg zniknął. Nie zepsuło to jednak naszych nastrojów, jak też nie zabrakło nam pomysłów do miłego spędzania wolnego czasu. Wspaniale bawiliśmy na całorocznym torze saneczkowym, dużo spacerowaliśmy i tradycyjnie odwiedziliśmy tutejszą salę zabaw dla dzieci.
Wśród tak wielu atrakcji nie zapomnieliśmy, po co tu przyjechaliśmy. Wszak Betania to miejsce, gdzie szczególnie łatwo się wyciszyć, znaleźć czas na modlitwę, rozważania nad Pismem Świętym czy poważne rozmowy o Bogu. Codziennie o godzinie 16.00 rozbrzmiewał śpiew dzieci na szkółce, tematem której była w tym roku „księga bez słów”. Każdego dnia dzieci poznawały treść kolejnej ze stron wraz ze stosownym biblijnym cytatem. Po 18.00 wracały do nas radosne, rozśpiewane pokazując nam wykonaną tego dnia pracę plastyczną. W tym czasie my z pomocą księdza Michała Makuli dyskutowaliśmy o różnicach międzywyznaniowych i ekumenizmie. Przy akompaniamencie gitarowym Adama Świderskiego śpiewaliśmy piosenki religijne.
A wieczorem, gdy dzieci poszły spać…też było miło.
Oprócz uczty dla ducha, mieliśmy też ucztę dla ciała w postaci przepysznych posiłków receptury siostry Ireny. Teraz, po powrocie do domu, brakuje nam szczególnie dźwięku dzwonka nawołującego na posiłek oraz zdyscyplinowania naszych dzieci, które w Betanii jadły wszystko, co im podano.
W niedzielę 08.02. wypoczęci, bogatsi duchowo, z nadzieją na następne spotkanie w przyszłym roku opuszczaliśmy Betanię. Pobyt tutaj dał nam energię na następne miesiące w pracy, obowiązki domowe.
Spędziliśmy osiem dni we wspólnocie wspaniałych ludzi, w beztroskiej, miłej atmosferze . Dziękujemy za ten szczególny czas wszystkim, z którymi go dzieliliśmy- rodzicom, dziadkom i dzieciom. Wyrazy podziękowania należą się także organizatorom wyjazdu, księdzu Michałowi i Radzie Parafialnej za dofinansowanie i umożliwienie nam tak miłego spędzenia czasu.
Ewa i Piotr Utz z Kacperkiem i Jasiem.
Zapraszamy do galerii na foto-relację
