zmień wielkość czcionki: A A A

Informator

Chór parafialny

Minął kolejny rok pracy Chóru Parafialnego. W tym miejscu powinienem wymienić wszystkie występy Chóru w kończącym się roku ale sprowadziłoby się to do stworzenia listy Świąt w kolejności chronologicznej. Chór Parafialny śpiewa bowiem na wszystkich ważnych Świętach i uroczystościach, nie pomijając oczywiście Diecezjalnego Zjazdu Chórów, który w mijającym roku odbył się w Łodzi. W tej kwestii nic się nie zmieniło w porównaniu z wcześniejszymi latami. Ja, w tych kilku zdaniach chciałbym się skupić na zupełnie czymś innym.

Właśnie trwa 19 sezon mojej pracy z naszym Chórem Parafialnym. Każdy rozpoczynający się sezon to wielka zagadka gdyż nigdy nie wiem jakie będą nastroje, jaka frekwencja i ile sił, tych fizycznych i tych psychicznych, trzeba będzie wykrzesać w trakcie roku. Ale ten brak przewidywalności jest zawsze ekscytujący. W ciągu roku zazwyczaj brakuje sił (zwłaszcza fizycznych) i nie ukrywam – momentami jest (przynajmniej mnie) ciężko. Ale jeszcze nigdy (!) nie zdarzyło mi się kończyć próby Chóru z myślą, że to nie ma sensu. W trakcie prób wymiana energii między wszystkimi uczestnikami, we wszystkie strony, jest tak duża, że motywacja do pracy sama przychodzi i co ciekawe – nie znika. I za to Wam wszystkim dziękuję.

Chciałem napisać jeszcze o czymś innym. Mianowicie o tym, co moim zdaniem w takim śpiewaniu jest najważniejsze. Nie wypada mi bagatelizować wagi poziomu muzycznego. Wcale nie mam zamiaru tego robić. Oczywiście poziom jest ważny...i nie jest tak, że „...śpiewać każdy może”. Ważne jest jednak coś jeszcze. Cel, a za nim sens śpiewania oraz uczestniczenia w próbach. Tak to już jest, że jednym próby są bardziej potrzebne niż występy a innym odwrotnie. Niech każdy sobie odpowie sam na pytanie: jaki jest jego cel i sens bycia chórzystą. Dopóki da się na to pytanie odpowiedzieć, dopóty warto to robić.

W mijającym roku można zauważyć wyraźnie zwiększoną frekwencję na próbach. Dziękuję wszystkim chętnym, którzy szukają i znajdują, mam nadzieję, cel i sens w śpiewaniu. Zachęcam wszystkich do cierpliwości. Tych, którzy muszą więcej ćwiczyć i tych, którzy nie muszą tyle razy powtarzać. Także tych, którzy w ogóle nie ćwiczą a tylko słuchają. Myślę, że takim koronnym dowodem na to, że warto być cierpliwym, był występ na Diecezjalnym Zjeździe Chórów, który sprawił nam wiele radości.

Życząc wiele Błogosławieństwa na Święta i w nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim szukania celów i sensu w każdym miejscu swojego życia... nieśmiało licząc na to, że może będzie to miało miejsce w chórze.

Adam Świderski Dyrygent Chóru.